„Miłość w chowanego”

Miłość w chowanego

Szukałem ciebie pod
czterolistną koniczyną,
na końcu tęczy
i tam, gdzie rzeki rozpoczynają
swoje wędrówki.
Nie zapomniałem poszukać cię też
w płatkach róży, w kwiecie paproci,
w stogu siania.
Nie dotarłem jeszcze na księżyc,
ale mówili, że tam cię nie ma.

Schowałaś się pod trzynastym
czarnym kotem, który
przebiegł mi drogę.
Tam cię nie szukałem.

Reklamy

6 uwag do wpisu “„Miłość w chowanego”

  1. 🙂 Ten co mówi, że nie wychodzą Mu wiersze… a ja się popłakałam… ze wzruszenia 🙂 Jest pięęęęękny. Jeśli wszystkie będą takie piękne w tym roku to masz wielbicielkę- fankę 🙂
    Oczywiście nie zaniedbuj bio-chem!

    Co się kryje pod 13 czarnym kotem??? 🙂

  2. kawiarnia? a jeśli 13 to cała sieć 🙂 🙂 🙂

    Odpowiedź od 🙂

    Czarny kot

    Szukałeś kogoś niestrudzenie
    Chodziłeś moją drogą…
    Widziałam w oczach Twych
    Promienie…

    Minąłeś mnie trzynaście razy
    Nie spotkałeś nikogo…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s