Pozwól Boże

Pozwól Boże wcielić się w brzozę
samotnie stojącą na skarpie
lub w mrówkę zgubioną w tłumie mrówek

Niech będę nieodkrytym żyjątkiem
skrytym pod liściem bluszczyku
lub sową cichutko pohukującą wśród sosen

Nie byłem chyba jeszcze kamieniem
przez wieki zaklętym w milczeniu
ani obłokiem sunącym po niebie

Wcielenie w człowieka nie jest
wcale końcem podróży po świecie
jest więzieniem w którym każdy
dzień to walka z ograniczeniem
a każdy sen to pocałunek wolności

Dusza uwięziona na ludzkie zawsze
odżyje dopiero po ludzkiej śmierci

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Pozwól Boże

  1. bardzo dobry wiersz:) Podoba mi się 🙂
    Jeśli pozwolisz
    zasugeruję tu zmianę tłum mrówek na mrowisko??
    A na kóncu proponuję zwyczajnie- uwięziona dusza odżyje dopiero po śmierci
    Pozrawiam i dużo pozytywnych myśli slę:)

    • Dziękuję za odwiedziny i komentarz, a uwagi przemyślę ;), mówisz „mrowisko”, ale jakoś mi zgrzyta, muszę pomyśleć jeszcze nad tym, ale dzięki za uruchomienie głowy 😉

  2. ten pierwszy wers taki smutny… Pozwól Boże wcielić się w brzozę – brzoza biała jak włosy starca i brzoza jak trumna…
    Lecz Twoja na skarpie dużo może zobaczyć 🙂
    Życie to ciężka GRA odnaleźć się w niej trudno
    dusza swą podróż w ciele odbywa
    Nie raz obłokiem jesteś cierpliwym
    czasem ciężkim kamieniem
    często mądrością sowy coś mówisz
    niekiedy chowasz się w bluszczu
    nim w brzozę się wcielisz
    nie zostań mrówką żyj życiem pszczelim.

    Pozdrawiam serdecznie, nikt nie mówił, że będzie łatwo… ale czemu nie ma być pięknie 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s